Przygniecenie 2 osób przez bramę w Białce Tatrzańskiej

2018-03-12

Po godz. 13 na 70-letnią kobietę z woj. łódzkiego i 7-letniego wnuka w Białce Tatrzańskiej spadła duża drewniana brama. Niestety, kobieta nie przeżyła wypadku.Jak się okazuje na te dwie osoby pod naporem wiatru spadła duża drewniana brama otwierająca deptak nazywany białczańskimi Krupówkami przy hotelu Bania. Jako pierwsi pomocy poszkodowanym udzielali ratownicy z pobliskich term.
Do Białki Tatrzańskiej przyleciały dwa śmigłowce, jeden TOPR-u i drugi Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Niestety, kobieta nie przeżyła wypadku. Śmigłowiec zabrał kobietę do szpitala w krakowskim Prokocimiu.
- Policjanci ustalają wszelkie okoliczności wypadku, przesłuchują świadków. Będą też ustalać, jak doszło do wypadku, kto odpowiada postawienie tej konstrukcji. Śledztwo będzie prowadzić prokuratura - dodaje Agnieszka Szopińska. 
Sprawą zajmuje się też Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Zakopanem. - Na miejscu są nasi inspektorzy. Będziemy sprawdzać na jakiej zasadzie ten obiekt został postawiony. Inspektorzy ustalą też, jaka kwalifikacja wchodzi w grę, czy zostanie to zakwalifikowane jako katastrofa budowlana - powiedział Tygodnikowi Jan Kęsek, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Zakopanem.
Niestety, lekarzom nie udało się uratować życia 7-letniego chłopca rannego w wypadku w Białce Tatrzańskiej.

źródło:http://www.tygodnikpodhalanski.pl/n/46385

http://www.tygodnikpodhalanski.pl/n/46403

http://www.tygodnikpodhalanski.pl/n/46496

Galeria zdjęć

Inne aktualności

« Wszystkie aktualności